chomciedzungarki

Temat: W szkołach podwyżki i więcej pracy
W szkołach podwyżki i więcej pracy
Nie spodziewam się zmian na lepsze. Jestem nauczycielem w
podmiejskiej szkole. Pracuję od 5 lat w świetlicy szkolnej, umowę
mam do końca roku szkolnego. Jeśli każdy z nauczycieli na mocy prawa
zdobędzie uprawnienia do pracy w świetlicy, to z pewnością stracę
pracę. Zarobków takich jak podaje prasa też nigdy nie miałam. Zawsze
jest tylko tyle ile minimum wskazuje, o motywacyjnym nie wspomnę ,
bo co to za premia 25 zł miesięcznie.
Właśnie siedzę i zamiast odpoczywać piszę sprawozdanie ze szkolenia
i program imprezy dla dzieci. Pozdrawiam wszystkich nauczycieli.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,904,89046610,89046610,W_szkolach_podwyzki_i_wiecej_pracy.html



Temat: Szkoly w Józku i okolicach
Moje dzieci chodzą na Graniczną. Jedno twierdzi, że szkoły nienawidzi (nie ma
problemów z nauką ani z kolegami), drugie, że szkoła jest super. W przypadku
młodszych dzieci podstawowe znaczenie ma wychowawca, do którego trafi dziecko.
Do trzeciej klasy jest to niemal wyłącznie jeden nauczyciel.
Co do szkoły na Granicznej to zapewnia ona "pakiet minimum" - jak to kiedyś
określiła doomi. Oprócz tego co dzieje się w szkole trzeba jeszcze sporo czasu
poświęcić na naukę z dzieckiem w domu. Jeżeli ktoś ma czas i zdolne dziecko to
nie ma problemu. Gorzej jeżeli rodzice pracują a dziecko wraca do domu ok.
17.00-18.00. Wtedy brakuje czasu na dopilnowanie wszystkiego, zwłaszcza gdy
trzeba dzielić ten czas na kilkoro dzieci.
W szkole publicznej dzieci uczą się na dwie zmiany, więc zdarza się, że lekcje
kończą o 16.20. W świetlicy mogą przebywać do 17.30. Czasami do tego jeszcze
dochodzą zajęcia dodatkowe, np. w domu kultury, do którego dziecko trzeba
zawieźć. Wówczas tego czasu jest jeszcze mniej. W szkole prywatnej, wszystko
(lub prawie) jest na miejscu. O 17.00 dziecko jest już po lekcjach, zajęciach
dodatkowych i z odrobioną pracą domową. Taka opcja "all inclusive". Minusem tego
jest trochę "duszenie się we własnym sosie".
Szkoła na Granicznej - mam do niej wiele zastrzeżeń ale dostrzegam i zalety.
Wady szkoły moim zdaniem głównie wynikają z systemu oświaty. Np. ilość zgód,
którą musiałam wyrazić na początku roku była porażająca. To asekurowanie się
czasami prowadzi do absurdów i obserwuję, że nauczyciele wolą pewnych rzeczy z
dziećmi nie robić, bo a nuż ktoś (rodzice, kuratorium, dytekor) miałby do nich
pretensje. Na nauczycieli narzucono mnóstwo obowiązków (np. najpierw pisanie
programu wycieczki, potem sprawozdania z wycieczki), układanie programów
wychowawczych (taki koncert pobożnych życzeń), itp. Myślę, że to w dużym stopniu
zabija ich spontaniczność i radość uczenia.
Zmiany w szkole są możliwe ale nie są łatwe. Jeżeli zbierze się odpowiednia
grupa rodziców to można rozmawiać z dyrekcją. Efekty są różne.
Generalnie uważam, że szkoła jest przyjazna dziecku, brakuje mi tylko większego
zaangażowania rodziców w sprawy szkoły.
Jeżeli zależy Ci na poziomie nauczania to zainteresuj się szkołą na Patriotów -
35,06 pkt na 40 możliwych w teście szóstoklasistów, drugi wynik w Warszawie. Nt
wyników tego testu w szkole na Granicznej wolę się nie wypowiadać, bo to
frustrujące.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,19980,102403857,102403857,Szkoly_w_Jozku_i_okolicach.html


Temat: Nauczyciele się awanturują. Dołożyli im jedną g...
gamaja napisała:

> mama_anuszy napisała:
>
> > drzwi_do_lasu napisała:
>
> > > wraca ze szkoly wczesniej, bo:
> > > - pani pojechala na wycieczke,
>
> Pani na wycieczce jest w pracy. Dziecko mogłoby mieć zastępstwo,
gdyby ktoś
> pomyślał o zatrudnieniu nauczyciela na to zastępstwo...trzeba by
zapłacić.
> taniej zwolnić dziecko do domu. Może jakiś nauczyciel chętnie
pracowałby z twoi
> m
> dzieckiem, zarobił parę złotych, ale taniej zwolnić dzieci z pracy
w szkole. Ni
> e
> jest to wina nauczycieli. Apeluj do MEN

Pewnie, ze nie. Ale zla organizacja pracy w szkolnictwie, w ktorym
nie ja pracuje, tylko WY. U mnie nie ma zwiazkow, u was sa. Ja nie
narzekam, ze cos musze, ze haruje, ze za dlugo, ze bez sensu i za
darmo.
Zglaszac do MEN niczego nie bede, naiwna nie jestem, sama pracuje
nad poziomem wiedzy mojego dziecka - w domu, po godzinach, nie raz
prostujac i tlumaczac bledy nauczyciela (najczesciej zmeczeniem i
niedopatrzeniem, zeby jaki taki szacunek dla belfra mial). Jeszcze
trzy lata i trafi do liceum - staram sie, zeby do dobrego.


> > > - sa rekolekcje (przez godzine i z tego powodu nie ma zajec w
> > > szkole),<
>
> Rekolekcje. Nie wymysł nauczyciela. Dzień na skupienia . Dla
dzieci. Nauczyciel
> w szkole ma co robić. Posprząta w pracowni, sprawdzi sprawdziany,
wykona prace
> na XERo...odbędzie radę pedagogiczną.
> Dzieci mają rekolekcje, nauczyciel pracuje.

Nie zartuj, szkola wtedy swieci pustkami, dwie panie w swietlicy i
stroz w kantorku.
Rada pedagogiczna???? W czasie wolnym z powodu rekolekcji? w dzien
nauczyciela? Prosze, rozmawiajmy powaznie.

> - wywiadowki (lekcje koncza sie o 11tej),<
>
> O jedenastej wywiadówki...? Nie wierzę.


Nie, wywiadowki zaczynaja sie o 17tej, ale lekcje skrocone i koncza
sie o 11tej. Dlatego nie rozumiem.
>

> > > - egzaminy/testy - kompetencyjne 6klasistow, gimnazjalistow,
> > matury,
> > > matury probne, testy probne(lekcje sie nie odbywaja wcale),<
>
> Uczeń ma wolne, nauczyciel nadzoruje, potem sprawdza prace. O tym
nie
> pomyślałaś.

Pomyslalam. Nadzoruje czterech, a w szkole pracuje ok. 80 ciu. Z
tego co wiem, testy sprawdza sie szablonem i poza szkola. Jesli sie
myle - to co, 70 nauczycieli jest zatrudnionych przy sprawdzaniu 120
prac???

>
> > > -dzien nauczyciela (nie ma lekcji),<
>
> Dzieci mają wolne nauczyciel...rada pedagogiczna, zajęcia
opiekuńcze...różnie.


To skomentowalam wyzej, ale powtorze - szkola jest wtedy pusta,
ochrona w kantorku, przeciag i cisza.


> > > - czerwiec - oceny wystawione, lekcji nie ma.<
> Nie ma, bo zapomniałaś wysłać dziecko do szkoły. Nie ma lekcji,
gdy nie ma
> dzieci. Zwykle jakieś są. Nauczyciel przygotowuje klasyfikację
roczną, uzupełni
> a
> dokumentację, bierze udział w radach pedagogicznych, wypisuje
świadectwa...pisz
> e
> sprawozdania.

Nie zapomnialam, moj syn chodzi do szkoly do ostatniego dnia zajec z
tego prostego powodu, ze jego rodzice pracuja. I chce, zeby mial
wypracowana tzw. obowiazkowosc. Nie wazne, ze zastepstwo, ze lataja
samopas po korytarzach, do szkoly ma chodzic i juz.
Trzy tygodnie pisze te sprawozdania i swiadectwa? Osiem godzin
dziennie? Przeciez, jak piszecie, caly rok po godzinach w domu to
robi na biezaco.

> > > O reszcie pewnie zapomnialam.<
>
> Napisz, sprostuję.
> Dodam jeszcze obowiązek, nie we wszystkich szkołach, prowadzenia
dzienniczka
> elektronicznego...byś miała wygodę. Nauczyciel wykonuje tę pracę
ZA DARMO.

Dlaczego ZA DARMO?


> Napisz, bo mam ochotę poszerzyć Twoją wiedzę na temat pracy
nauczyciela.

Napisalam:)
pozdrawiam:)

ps. dla kogos, kto napisal, ze mi dziecko ze szkoly ucieka: nie
ucieka, o dniach wolnych wiem z wyprzedzeniem z wywiadowek badz
informacji, ktore podpisuje, a ktore przekazuje nauczyciel.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,902,106537956,106537956,Nauczyciele_sie_awanturuja_Dolozyli_im_jedna_g_.html


Temat: Szkoła szkole - kolejne spotkanie
Szkoła szkole - kolejne spotkanie
SZKOŁA SZKOLE” - SPOTKANIE Z DNIA 29.03.2003

29 marca w Szkole Podstawowej nr 28 w Lublinie odbyły się
warsztaty poświęcone realizacji zadań z zasady IV.
W spotkaniu wzięło udział 19 nauczycieli z następujących
szkół: SP nr 28, SP nr 46 z Lublina, SP 10 z Puław, SP z
Puchaczowa i Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2 z Chełma ( SP
nr 8, Gimnazjum nr 6).

Nauczycielki z wielkim zaangażowaniem przekazywały informacje
dotyczące realizacji zadań. Powiało optymizmem! Nikt nie
narzekał. Każda z uczestniczek podała kilka pozytywów
wynikających z akcji. „ Szkoła z klasą umożliwia nam pokazanie
naszej pracy w środowisku” – powiedziała Ewa Kożuch z SP 46, „
Wspólna praca w zespołach bardzo zbliża ludzi. Dzieci są bardzo
zaangażowane, odkrywają w sobie pokłady dobra i siły, by nieść
pomoc potrzebującym. Potrafią dawać i czerpią z tego radość” –
mówiły nauczycielki z ZSO nr 2 w Chełmie. „ Widzimy rezultaty,
nasi uczniowie chętnie współpracują, mniej jest rywalizacji” -
Halina Lipińska z SP 28 w Lublinie.
Wskazano także minusy akcji, np.: obciążenie nauczycieli
dodatkową pracą, częste spotkania popołudniowe, nawet w soboty,
pracochłonne sprawozdania i trudności ze zdobyciem środków
finansowych na realizację ciekawych pomysłów.

Panie z ZSO nr 2 w Chełmie z entuzjazmem mówiły o pracy na rzecz
innych. To dzieci rozejrzały się wokół i ustaliły komu należy
pomóc. Wspaniale działa Szkolne Koło Caritas. Dzieci pomagają
starszym i samotnym w gospodarstwie. Odwiedzają pensjonariuszy
Domu Pomocy Społecznej w Nowinach, Domu Dziennego Pobytu w
Chełmie. Prowadzą zbiórki darów i pieniędzy dla dzieci z Domu
Dziecka i Pogotowia Opiekuńczego. Pracują w świetlicy
terapeutycznej, pomagają kolegom ze szkoły w finansowaniu
wycieczek. Długo można wymieniać przedsięwzięcia realizowane
przez ZSO nr 2. Najcenniejsze jest to, że realizacja zadania
Praca na rzecz innych zatacza coraz szersze kręgi. Włączają się
rodzice, firmy, inne szkoły.
SP 46 z Lublina : -„Projekty zespołowe to doskonała metoda pracy
z uczniami, szczególnie przy nauczaniu blokowym i realizacji
ścieżek edukacyjnych. Uczniowie pozytywnie odbierają propozycje
i chętnie podejmują działania”. Projekt „ Nam ta ziemia od
innych droższa” pozwolił rozwinąć i pogłębić wiadomości o
własnym regionie.
SP 10 z Puław: „ Nauczyciele naszej szkoły wybrali projekty.
Małe straszaki papierosiaki to kampania klas młodszych przeciwko
paleniu papierosów. Klasy szóste wydają „ Żywą gazetkę”. Dzieci
gromadzą w zespołach informacje, prezentują się na
comiesięcznych apelach. Nad projektem „ Bliżej Unii
Europejskiej” pracowały zespoły klas od I do VI. Publiczna
prezentacja odbyła się w obecności władz miasta. Szkoła pracuje
nad kolejnym projektem „ Monografia osiedla Kołłątaja”.
SP 28 z Lublina z powodzeniem realizuje dwa wielkie projekty
zespołowe. „ Uczymy współpracy i współdziałania. Zwracamy się ku
wartościom najbliższym sercu Polaka”. Zespoły uczniowskie
przygotowywały Galerię wielkich Polaków. Powstały wernisaże
prac, montaże słowno-muzyczne, audycje radiowe, wieczornice
poezji. Nauczyciele i uczniowie rozwinęli umiejętność działania
zespołowego. Udało się zaangażować około trzystu uczniów.

Okazało się, że mamy sobie tak wiele do powiedzenia! Na
sobotnich warsztatach czasu było za mało, by podzielić się
informacjami, wrażeniami i doświadczeniami. Panowała ciepła i
życzliwa atmosfera. Szkoły solidnie przygotowały się do
spotkania. ZSO nr 2 z Chełma przygotował dużą prezentację i
teczki z informacjami na temat realizacji zadań dla wszystkich
uczestników spotkania. Redakcja Gazety także otrzymała te
materiały. Szkoły deklarowały gotowość podjęcia współpracy.
Pierwszy krok został zrobiony. E.B. SP 28 Lublin

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,505,5954290,5954290,Szkola_szkole_kolejne_spotkanie.html